Nagroda czy przekupstwo? Jak nagradzać dziecko za obowiązki
Wielu rodziców obawia się, że nagrody nauczą dziecko pytać „a co dostanę?” przy każdej prośbie. To ryzyko jest prawdziwe, ale zależy od tego, jak nagroda działa.
Czym różni się nagroda od przekupstwa
Przekupstwo pada w trakcie sporu: „jak przestaniesz płakać, dostaniesz batonik”. Dziecko uczy się, że opór się opłaca.
Nagroda jest umówiona wcześniej i jest taka sama każdego dnia. Dziecko wie, za co ją dostaje, i nie musi jej negocjować.
Efekt nadmiernego uzasadnienia
Psychologowie opisują zjawisko, w którym zewnętrzna nagroda za coś, co dziecko i tak lubi robić, może osłabić jego własną chęć. Dlatego nie warto nagradzać rysowania czy czytania, jeśli dziecko robi to samo z siebie.
Nagrody sprawdzają się przy zadaniach, które same w sobie nie są ciekawe: sprzątanie, mycie zębów, pakowanie plecaka. Z czasem, gdy czynność staje się nawykiem, nagrodę można zmniejszać.
Jak ustawić nagrody rozsądnie
- Nagradzaj regularność, np. cały dzień albo cały tydzień, a nie pojedyncze czynności.
- Ustalaj nagrody razem z dzieckiem i zapisz je, żeby nie było negocjacji w trakcie.
- Mieszaj nagrody rzeczowe z czasem razem: wspólna gra, wybór obiadu, dłuższe czytanie przed snem.
- Nie odbieraj zdobytych punktów za złe zachowanie. To dwie osobne sprawy.
Jak to działa w Mizjo
Dziecko zbiera gwiazdki, które rozwijają jego świat w aplikacji, oraz monety, które wydaje na nagrody ustalone przez Ciebie. Ceny nagród i liczbę monet ze skrzyń ustawiasz sam, więc decydujesz, jak szybko dziecko do nich dochodzi.